Winnica Kinga Nasza historia

Witaj gościu w naszej winnicy

„Winnica Kinga” jest pokoleniowym gospodarstwem, które zostało założone w 1985 roku przez Halinę i Wojciecha Kowalewskich, a obecnie jest prowadzone przez drugie pokolenie Kingę i Roberta Koziarskich.

Historia naszego gospodarstwa sięga czasów gdy o Polskim winie jeszcze nikt nie myślał na poważnie to były czasy gdy na potrzeby własne można było produkować 50l, a o większych ilościach decydował monopol państwa .
Początkowo uprawialiśmy jedną odmianę SKARB PANNONII ( deserowa o imponujących jak na nasze warunki gronach) . Nasza rodzina chciała zmierzyć się z uprawą winorośli na większą skalę i z niej żyć dlatego decyzja padała na ten szczep, a że należał do nielicznych wielkoowocowych na naszym rynku decyzja była oczywista. Jednak warto dodać ,że cała reszta nie była już tak prosta. Okazało się ,że nie ma kogo zapytać jak prowadzić winorośl jak ją chronić jak dbać o krzewy aby rodziły piękne grona rok rocznie. Wszystkiego uczyliśmy się sami co roku odkrywając tę magiczną roślinę na nowo ( i nadal odkrywamy).

Skarb Pannonii – odmiana deserowa, wielkoowocowa o bardzo smacznych żółtych owocach, dojrzewa bardzo wcześnie bo już z końcem sierpnia, pochodzi z Węgier należy do rodziny Vitis Vinifera i jest krzyżówką odmian: Królowa Winnic x Ceglet Szepe

Zapewne zaskakujący jest widok winorośli pod osłonami, ten typ uprawy bardziej kojarzymy z przysłowiowym „pomidorem” ,a winnice to raczej na skłonach prawda?
Jednak nie ma tu przypadku czy jakiejś fanaberii. Zdecydowaliśmy się na tę formę uprawy z kilku względów. Odmiany deserowe ,bo tylko o takich tu mowa są osłonięte przed wiatrem i deszczem oraz szkodnikami przez co dorodne grona nie są uszkodzone i cieszą oczy kupujących. Ale najważniejsze jest dojrzewanie, bo pod zimna osłoną wegetacja jest przyśpieszona i winobranie może się odbyć już z końcem sierpnia ,a nie jak przypada na naszą strefę klimatyczną dopiero na przełomie października.
Co do tych skłonów… jasne że południowa wystawa jest najlepsza dla tej ciepłolubnej rośliny ale w wielu krajach winiarskich winnice są zakładane na płaskich terenach i taka uprawa świetnie się udaje, bo najważniejsze aby słońce dogrzewało nasze krzewy jak najdłużej.
Dziś nasza winnica zwiększyła swoja powierzchnie i rośnie nie tylko pod osłonami ale o tym za chwilę.

Dziś pod osłonami i w gruncie rośnie wiele odmian winorośli już nie tylko SKARB PANNONII
ponieważ historia naszej winnicy została drastycznie przerwana w 1997 roku.
Przez Polskę przetoczyła się powódź stulecia i niestety nie oszczędziła naszej malutkiej Starej Wsi. Gdy woda weszła rozlała się po horyzont i stanęła – 1,5m na ulicach prze 6 tygodni. Nasze życie i wszystkich mieszkańców wywróciło się totalnie, wielu straciło domy, a my dorobek całego życia ( dom ocalał bo wysoko usytuowany ale to nie przypadek). Winnica żywicielka naszej rodziny udusiła się…
Zginęło 3,5 tysiąca krzewów, które po zejściu wody były czarne od mułu.
Jednak w tym ponurym rozdziale naszej winiarskiej historii jest iskierka nadziei.
Gdy woda zeszła ,a Halina i Wojciech oglądali zgliszcza winnicy i odnaleźli jeden żywy krzew który ocalał. Odradzająca się roślina stała się symbolem dla naszej rodziny. Podjęliśmy decyzję że jeżeli cokolwiek posadzimy to na pewno będzie to winorośl.

O krzewie który przetrwał opowiem później.

Rok 1998 był przełomowy ponieważ wczesną wiosną Wojciech pojechał w podróż życia. Rodzina zastawiła dom ( bo to jedyny majątek jaki nam został) ,a pieniądze z otrzymanego kredytu wymienili na dolary aby pojechać do Mołdawii po sadzonki winorośli z Instytutu Winorośli w Kiszyniowie .
Szczepy które sprowadziliśmy to już nie tylko deserowe ale również te z przeznaczeniem na wino.

W naszym domu jest takie powiedzenie ,że każde zniszczenie jest początkiem nowego.
Dla naszej rodziny odradzająca się winnica to nowe perspektywy ale również pamięć o tych wszystkich ludziach którzy w trudnych chwilach nam pomagali ,a było ich wielu.

Byliśmy przed wstąpieniem do Unii Europejskiej i z dużym entuzjazmem oczekiwaliśmy na zmiany w prawie dotyczące produkcji wina (no nie było tak różowo jak się spodziewaliśmy).

Przygoda z produkcją wina „na poważnie” w naszym domu zaczęła się właśnie od odmian mołdawskich.

Różnorodność uprawianych odmian to odkrywanie różnic i możliwości poszczególnych szczepów, są takie szczepy które lubią ciepło i zaciszne stanowisko inne dobrze znoszą smaganie wiatrem i bardziej ekstremalne warunki. Jedne bardzo wolno rosną , a inne pędzą jak oszalałe. Owoce mają odmienny kształt, smak i kolor. Różnią się między sobą kształtem gron, pokrojem i barwą liści.

Dla nas uprawa winorośli to przygoda i odkrywanie. Okazuje się, że prowadząc winnicę deserową i winnicę moszczową to jak wstępowanie w różne światy , bo każda z tych upraw rządzi się własnymi prawami i na zupełnie inne rzeczy musimy zwracać uwagę.

Mówiąc o odmianach uprawianych w naszej winnicy nie sposób zapomnieć o ilości szczepów które tu rosną, a jest ich tu około 100!
Kolekcja jest tak duża ponieważ uprawiane szczepy musimy przetestować przynajmniej przez 7 lat.
Pierwsze 3 lata to oczekiwanie aby po tym okresie doczekać się gron. Kolejne lata to obserwacja dorastającej rośliny, po siedmioletnim okresie możemy wręczyć symboliczny „ dowód osobisty” i określić czy dana odmiana rokuje i czy może trzeba podjąć trudną decyzję o wykarczowaniu danej odmiany i próbować ponownie z innym szczepem.
Warto dodać że winiarstwo nadal jest młoda dziedziną i trudno szukać instytutów które podpowiadałyby co sadzić i jak chronić. Nadal musimy próbować i testować sami często popełniając błędy. Może dobrze?! Bo dzięki tym próbom dziś w naszej winnicy rosną szczepy z różnych zakątków Europy i Świata choć Mołdawia ma swoje zasłużone I miejsce.

Naszą winnicę wyróżnia nie tylko fakt ,że uprawiamy odmiany deserowe i winne, ale chyba najbardziej to ,że odkryliśmy i nadal odkrywany nie skończone możliwości winnego krzewu, który kiedyś określono mianem „ boskiego krzewu”.
W naszym winnym domu powstaje wiele przetworów na bazie winnego krzewu. Kulinarne dzieła wychodzą spod ręki Haliny, to ona jest autorką wszystkich winnych specjałów.
Przygoda zaczęła się od gołąbków w liściach winnych, później były winne octy z ziołami, konfitury gronowe, gruszki w winie, śliwki w winie, galaretki z soku gronowego i wiele innych bo możliwości są chyba nie do wyczerpania. Warto dodać że większość naszych produktów nosi imiona członków rodziny, a w naszym regionalnym sklepiku można znaleźć Halinkę, Wojcieszki czy Maćki .

MOŁDOWA
wielkoowocowa odmiana o pięknych granatowych gronach, pochodzi z Mołdawii i według nas ma dodatkowo najsmaczniejsze liście, które kisimy aby zawinąć w nie gołąbki.

AURORA
Najstarszy krzew który rośnie w naszej winnicy, ma ponad 20 lat dokładnie tyle co winnica.
Ta roslina jest traktowana przez nasza rodzinę jak kapliczka, pamiątka odradzającej się winnicy.
Ona AURORA przetrwała powódź w 1997 roku , stała się symbolem i nadzieja na kolejne lata.
Jako ciekawostkę warto dodać że w 1985 roku kiedy była zakładana winnica po raz pierwszy ta jedna roślinka zaplątała się w sadzonkach Skarbu Pannonii. Aurora jest drobna i na wino a my przecież zakładaliśmy winnicę deserową. Więc została posadzona pod płotem jako ozdoba w ogrodzie i pociecha dla ptaków i tak sobie rosła do tego 1997 roku aby później stać się symbolem odradzającej się winnicy w dwóch kierunkach- moszczowej i deserowej.

Aurora
odmiana pochodząc z Francji, typowo winna o drobnych delikatnych złotych owocach. Wcześnie dojrzewa , bo czasem już z końcem sierpnia.

Mając ponad 20-letnie doświadczenie i spore zaplecze odmian winorośli oczywistym było,że załozymy szkółkę winorośli. Krzewy które znamy i uprawiamy przynajmniej kilkanaście lat z powodzeniem rozmnażamy.
Dziś w kolekcji mamy ponad 40 odmian, które można podzielić na trzy grupy
1) odmiany deserowe
2) odmiany moszczowe
3) odmiany ogólnoużytkowe
Nasza szkółka jest pod nadzorem PIORiN-u który kontroluje zdrowotność roslin i nadaje im paszporty.
Krzewy uprawiane są w kontenerach dzięki czemu można je sadzić przez cały okres wegetacji.

Ciekawostka!
Czy wiesz, że odwiedzając nasza winnice jesteś na środku biegu rzeki Odry! Jeżeli policzymy rzekę w km od ujścia do źródła to w Starej Wsi przypada sam jej środek.

Winnica Kinga to ponad 30 lat winiarskiej przygody ale gospodarstwo, które jest nierozerwalną częścią winnicy jest znacznie starsze. Budynki są ponad 100 letnie, a administracyjny charakter nie jest przypadkowy. Ponieważ pod numerem 28 kiedyś był Nadzór Wodny. To z tego miejsca monitorowano rzekę. Pomijając całą zabudowę warto zatrzymać się przy „czarnej stodole” dziś to nasza degustatornią, a kiedyś rybakówka w której przechowywano łodzie i suszono sieci.
Innym nabytkiem winnicy są stare zabytkowe beczki i kamionkowy zbiornik , które przyjechały do nas z Zielonej Góry, kiedyś należały do wytwórni koniaków później do zielonogórskiego Polmosu, a dziś stanowią ozdobę winnicy podkreślając jej charakter.
Beczki maja ponad 100 lat i są pod pieczą konserwatora zabytków

Winnica Kinga- winnica moszczowa
W 2003 roku Kinga i Robert Koziarscy (drugie pokolenie) powiedzieli sobie sakramentalne „tak” , a wiosną w 2004 roku posadzili pierwsze krzewy.
Nie jest przypadkiem, że pierwszą odmianę którą posadzili była Aurora. Odmiana będąca symbolem dla całej rodziny. Wybór był słuszny bo jest to szczep bardzo odporny dający lekkie wina o bardzo przyjemnym bukiecie kwiatowo -ziołowym.
Ta winnica podobnie jak starsza część powstawała latami aby dobrać takie odmiany które będą odporne a jednocześnie bogate w smaki i aromaty które są podstawą dobrych win.
Obecnie większą część winnicy obrastają odmiany na wina białe ale czerwonych też tu nie brakuje.
UPRAWIANE SZCZEPY: Aurora, Seyval Blanc, Bianka, Pinot Blanc, Pinot Gris, Johaniter, Regent, Rondo, Marchael Foch, Zweigelt, Cabertnet Cortis

Lista prawdopodobnie nie jest ostateczna. Ponieważ jeszcze wiele lat testowania przed nami. Od posadzenia krzewu do wina w kieliszku jest długa droga.